- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W ostatnim czasie bardzo nasiliła się działalność przestępców komputerowych, związana z kradzieżą danych. To naturalny efekt coraz większej popularności serwisów internetowych, nie zawsze dobrze chronionych. Z drugiej strony zabezpieczenia są coraz lepsze i wbrew obiegowym opiniom, to człowiek pozostaje najsłabszym ogniwem każdego systemu.
Niedawno mieliśmy dwa spektakularne przypadki utraty danych:
1. Kradzież bazy portalu NowyEkran, przez byłą redakcję.
2. Kradzież danych portalu wykop.pl, połączona z próbą szantażu.
Wspólnym mianownikiem w obu przypadkach jest kradzież danych zawierających hasła. Rosnąca ilość usług z dostępem chronionym hasłem sprawia, że ludzie korzystają z takich samych haseł w wielu portalach. Poznanie hasła dla jednego z nich grozi włamaniem na kolejnych. Czy rzeczywiście? W dobrze skonstruowanych serwisach hasła nie są pamiętane. Zapamiętuje się wyliczony na ich podstawie szyfr (skrót) w rodzaju MD5 lub SHA-1. Po podaniu hasła logowania przez użytkownika, obliczany jest skrót i porównywalny z bazą. Czasem dodatkowo stosuje się zmienne szyfrowanie, zależne od parametru przypisanego każdemu użytkownikowi (jest to coś w rodzaju podwójnego szyfrowania). Kradzież danych o zaszyfrowanych hasłach nie wystarcza więc do kolejnych włamań.
Nieco inny charakter ma przechwytywanie danych w trakcie transmisji. Jest to trudniejsze, ale bardziej efektywne, gdyż może się odbywać bez wiedzy komunikujących się ze sobą stron. Ten mechanizm jest wykorzystywany przez służby całego świata. Rozwój zabezpieczeń i coraz częstsze stosowanie skutecznego szyfrowania utrudnia im pracę. Stąd pomysł, by w komunikacji publicznej zakazać szyfrowania. Podobno przepisy takie forsuje FBI. Obawy, że jest to kolejny krok na drodze ku przekształceniu USA w państwo policyjne nie są bezzasadne.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Dzisiaj ogłoszono osiągnięcie kompromisu w sprawie budżetu Unii Europejskiej. Polska ma znów otrzymać kilkadziesiąt miliardów na politykę spójności.
Tymczasem według badań GUS zwiększa się liczba Polaków, którzy żyją w ubóstwie, w tym w warunkach prowadzących do wyniszczenia biologicznego. Według najnowszego raportu GUS "Ubóstwo w Polsce w 2012 r." takich osób było w sumie blisko 5,5 mln.
- Szczegóły
- Kategoria: Godne społeczeństwo
W kapitalizmie do końca XX wieku można było obserwować mechanizm podobny do doboru naturalnego. Przedsięwzięcia nie trafione albo źle zarządzane umierały, a inne rozwijały się w ich miejsce. Ten mechanizm przestał działać w odniesieniu do banków. Gdy w 2007 roku rozpoczął się kryzys, okazało się, że niektóre banki są „zbyt duże aby upaść”. Ich kłopoty przedstawiano jakby to był wynik losowego zdarzenia, którego nie można było przewidzieć. Tymczasem nie tylko można to było przewidzieć, ale i byli tacy, którzy ostrzegali przed niestabilnością systemu. Należeli do nich publicyści new York Times'a Mark Spitznagel oraz Nassim Nicholas Taleb , którzy wspominają jakie wówczas argumenty padały przeciw nim:
-
Krytyka systemy jest "wbrew nauce". No bo przecież wszyscy ekonomiści są zgodni, że tak powinno to działać. Tymczasem stosowanie konsensusu do zarządzania ryzykiem to absurd.
-
Wzrost znaczenia technologii (informacyjnych) jest przejawem postępu. Tymczasem im więcej technologi, tym większe prawdopodobieństwo awarii.
-
Gdyby takie ograniczenia obowiązywały w przeszłości, to utrudniałoby podejmowanie ryzyka.
-
Toksyczne instrumenty finansowe zostały uznane za "bezpieczne" zgodnie z elementarnymi modelami ryzyka. Takimi samymi jakie stosował Fannie Mae – którego katastrofę tłumaczono błędnymi modelami :-(.
-
System działa w oparciu o „przewidywania”. Tymczasem trafność poprzednich przewidywań ekonomistów i bankierów jest zaiste godna astrologów.
System finansowy prawie upadł, ale to były tylko pieniądze. Obecnie takie same metody perswazji stosuje się wobec GMO, które przecież może doprowadzić do zniszczenia ekosystemu planety:
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Niemieckie media donoszą, że NSA nadal podsłuchuje kanclerz A. Merkel – pomimo zapewnień Baracka Obamy. Okazuje się także, że ta agencja prowadzi działalność szpiegowską także tradycyjnymi metodami. W pracownik RFN aresztowano właśnie pracownika Federalnej Służby Wywiadowczej (BND), podejrzanego o szpiegowanie na zlecenie USA. Bundestag powołał komisję śledczą ds. afery podsłuchowej NSA.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Od samego początku ukraińskiego kryzysu Amerykanie warunkowali swoje zaangażowanie z porozumieniem o wolnym handlu TTIP (mówił o tym Prezydent Barack Obama podczas wizyty w Europie). Nie należy się więc dziwić, że podobne stanowisko zaprezentował w USA Donald Tusk: Tusk powiedział dziennikarzom, że zarówno jeśli chodzi o sytuację na Ukrainie i relacje z Rosją, jak i zagrożenia ze strony dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie i negocjacje handlowe, "wspólnym mianownikiem" jest "potrzeba większej niż kiedykolwiek jedności Europy i Stanów Zjednoczonych". - Wrogowie wykorzystują propagandę przeciwko nam, popełniają akty przemocy i łamią suwerenność naszych sąsiadów. Chcą osłabić nasze przywiązanie do zachodnich wartości. Ale też jasno widać, że próbują nas dziś podzielić wewnątrz Europy, jak również dokonać podziałów między Europą a Ameryką.
Nie dziwi też to, że według „króla Europy” grożące utratą suwerenności państw europejskich porozumienie TTIP to „dobre porozumienie”. Przecież dla „kupy kamieni” suwerenność to żadna wartość. Zadziwia coś innego. Według polskich mediów, to Donald Tusk „próbuje przekonać prezydenta USA do szybszego utworzenia strefy wolnego handlu Unia – Stany Zjednoczone” (w zamian za ściślejszą współpracę energetyczną).
Widać tu doświadczenie wyniesione z Polski. Analogiczne odwrócenie racji zastosowano przy próbie sprzedaży Lasów Państwowych, pod pozorem ochrony przed ich sprzedażą.
