A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Złamane obietnice

Szczegóły
Kategoria: Geopolityka
Opublikowano: 04 maj 2017

Donald Trump po zwycięstwie wyborczym zmienił zdanie w wielu kwestiach. Z punktu widzenia Polski najważniejsze są obietnice dotyczące polityki międzynarodowej. USA nadal jest „światowym policjantem” a stosunki z Rosją nie ulegają poprawie. To przekłada się wprost na politykę Polski. W tej sytuacji trwać będzie wrogość między Polską i Rosja. Prawdopodobnie nie zmieni się też rola chłopca do bicia w UE. Chyba, że polscy politycy znajdą sposób aby skutecznie zaszkodzić słabnącej Francji – która staje się głównym wrogiem Polski.

Radość polskich polityków z wolty wykonanej przez Trumpa jest więc przejawem bezradności. Wyraźnie nie jesteśmy w stanie prowadzić polityki suwerennego państwa. Problem w tym, że ludzie od których uzależniamy swój los są dla pieniędzy gotowi na wszystko. To jest to bagno, które obiecał oczyścić Trump. Jeden z liderów amerykańskich ruchów wolnościowych opisuje to następująco: Przyszłość jest zdeterminowana przez Waszyngtońskich rezydentów, internacjonalistów z Goldman Sachs i podżegaczy z Neo-Con (neokonserwatystów). Trump na samym początku swojej kadencji, złamał jedną z najważniejszych obietnic kampanii – "osuszenia tego bagna". Zamiast tego wypełnił administrację wszystkimi tymi samami potężnymi postaciami, których pierwotnie zaatakował. To te same bagienne istoty które były znane z wspierania Hillary Clinton.

Autor zwraca przy okazji uwagę, że Trump nie podjął walki z kongresem o budżet pozwalający na sfinansowanie jego projektów. Klęską zakończyła się próba zmiany Obamacare. Nie podjęto nawet kroków w celu zaprzestania dotowania Planned Parenthood. Z drugiej strony wydatki wojskowe mają wzrosnąć o kolejne 54 miliardów dolarów.

Największe rozczarowanie dotyczy jednak polityki zagranicznej. Jest bardzo prawdopodobne, że USA dogadały się z Chinami w kwestii ataku na Koreę Półncną. Chiny wystosowały „ostatnie ostrzeżenie” w związku z próbami jądrowymi w Korei. Rekrutują tłumaczy koreańskiego. Z drugiej strony Trump przestał oskarżać Chińczyków o manipulowanie kursami walut. Zdaniem cytowanego autora Trump od początku zamierzał ostatecznie pogrzebać konserwatywne idee w USA. Rozwiały się nadzieje na silne państwo obywatelskie. Będzie więc postępować „europeizacja” USA. Tyle, że tam odpowiednik KE działa w sferze „głębokiego państwa” (deep state).

My też chcemy mieć wielki kryzys finansowy!!!!

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 22 wrzesień 2013

Polscy (?) bankierzy wpadli na pomysł, jak powtórzyć numer zrealizowany za oceanem. Jak wiadomo, duże amerykańskie banki bardzo się obłowiły na kryzysie finansowym. W Polsce mamy masę kredytów we frankach szwajcarskich, które w każdej chwili mogą stać się wielkim problemem (wystarczy znacząca utrata wartości złotego, a to – jeśli weźmie się pod uwagę problemy walut „rynków wschodzących” nie jest nieprawdopodobne). Dodatkowo bardzo prawdopodobne przesilenie polityczne prowadzi do „wariantu węgierskiego”, na którym banki bynajmniej nie zyskają. Ale to bynajmniej nie jest przedmiotem troski bankierów. Oni troszczą się o polską gospodarkę, która dławi trudny kredyt (czy jest ktoś, kto w to wierzy?). Szef Związków Banków Polskich ma w związku z tym pomysła. Prezentuje go PAP:

„Zwiększeniu możliwości emisji listów zastawnych powinno towarzyszyć umożliwienie na większą skalę emisji obligacji przez banki oraz sekurytyzowanie dobrych aktywów bankowych. Chodzi o emisję papierów dłużnych na podobnych zasadach, jak przy emisji listów zastawnych. "W tym przypadku jednak emitentem nie jest bank posiadający prawo do spłaty wierzytelności hipotecznych, ale spółka specjalnego przeznaczenia, która w warunkach polskich nazwana została funduszem sekurytyzacyjnym”

Chodzi więc o zbudowaniu na tych „frankowych” kredytach piramidy finansowej, której poruszenie grozi katastrofą. My też chcemy banków, które są zbyt duże, aby upaść. Przynajmniej na skalę naszych skromnych możliwości.

Parytet potrzebny od zaraz!

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 29 październik 2013

Dyskusja na temat gazu łupkowego zdaniem Ministra Woźniaka „przebiega w sposób „niesłychanie niezrównoważony”, i przeważają w niej oponenci”. Czyli powinien być parytet? Tyle samo zwolenników i przeciwników? Miejmy nadzieję, że to agencje coś pokręciło, bo lepiej byłoby nie mieć idioty za ministra.

Chociaż z drugiej strony dramat Polski polega na tym, że nie wiadomo kto może bardziej działać na szkodę naszego kraju: nasi wrogowie, nasi przyjaciele, czy nasz własny rząd.

 

Swoją drogą, bardzo ciekawe, ilu spośród głosujących na rządzącą mafię Polaków posłuchałoby rady swych wybrańców (a ilu Niemców, Rosjan, Amerykanów czy Francuzów), gdyby chodziło o ich prywatny folwark.

Plan Morawieckiego: duża nadzieja i wielkie pieniądze

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 16 luty 2016

Wicepremier Morawiecki zaprezentował swój plan ożywienia gospodarczego. Na razie znamy diagnozę stanu obecnego i zasady dalszego rozwoju.

Najważniejsza zmiana to odejście od idei rozwoju polaryzacyjno-dyfuzyjnego na rzecz rozwoju zrównoważonego – zarówno w sensie terytorialnym jak i społecznym. Zwiększyć ma się innowacyjność ale równocześnie "strategia rozwoju ma służyć mieszkańcom".

Z bardziej konkretnych zapowiedzi można wymienić zmianę prawa zamówień publicznych oraz utworzenie mechanizmów finansowania rozwoju, nawiązującego do znanego z kampanii wyborczej PiS hasła „bilion na inwestycje”. Ma powstać Polski Fundusz Rozwoju, „którego celami są wzmocnienie polskiego kapitału oraz wzrost innowacyjności polskich firm, by były konkurencyjne na rynkach zagranicznych”.

Oczywiście rząd mający tak ambitne i odważne cele prospołeczne może liczyć na wsparcie merytoryczne polskiej nauki, a ekonomii w szczególności. Już wkrótce można się spodziewać szeregu konferencji, publikacji, analiz i życzliwej krytyki.

Powyższe dwa zdania to niestety żart. Poziom krytyki rządu wyznaczył profesor Ryszard Bugaj - biadolący, że „500 zł może pójść na wódkę” (skoro już nie jest w NRR to może znajdzie jeszcze dwóch chętnych i wzorem trojek robotniczo-chłopskich ruszy w teren tropić ochlaptusów). Wspomniane hasło wielkiego wzrostu inwestycji zostało wyśmiane przez media już dawno. Po krytykę z kampanii wyborczej sięgnęła telewizja WSI24, przypominając: Zdaniem części ekonomistów taki mechanizm to powrót do gospodarki centralnie planowanej, ponieważ NBP straciłby wpływ na poziom stóp procentowych. Chodzi o mechanizm zwiększania płynności banków, wzorowany na działaniach EBC, który zresztą nie pojawia się w cytowanym omówieniu PAP („Plan Morawieckiego: ponad bilion zł na inwestycje w najbliższych latach”).

Wbrew pozorom przyjęcie przez „elity” roli piątej kolumny nie jest złą wiadomością. Oni i tak nie wnieśliby nic konstruktywnego. Są jednak mistrzami w stwarzaniu pozorów i wyszukiwaniu nieprzezwyciężonych trudności.

Obserwowana otwartość rządu na krytykę pozwala mieć nadzieję, że ostateczna wersja programu będzie mimo wszystko bardziej przystawać do polskich realiów. Bowiem wbrew pozorom znaczący wzrost ilości pieniędzy na inwestycje może utrudnić rozwój. O duże pieniądze walczą duże firmy, które wyspecjalizowały się w zdobywaniu funduszy, ale niekoniecznie potrafią je optymalnie spożytkować. Nadal też poza uwagą rządzących pozostają olbrzymie rezerwy tkwiące w obszarze pracy solidarnej. Nie ma też mowy o działaniach, które prowadziłyby do naszej monetarnej suwerenności.  

Defekt mózgu skutkiem propagandy

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 21 grudzień 2013

Anna Kozicka–Kołaczkowska krytykuje Normana Daviesa za wychwalanie wojskowego geniuszu generała Jaruzelskiego. Widzi w tym przede wszystkim poszukiwanie alibi dla stanu wojennego. Oburzenie Pani Anny jest odrobinę przesadzone, bo skutki stanu wojennego okazały się bardzo korzystne dla krajów uczestniczących po 1989 roku w „pomaganiu” Polsce (głównie w wyzbywaniu się kontroli nad własną gospodarką). Więc obywatel brytyjski musi postrzegać generała w jasnych barwach.

Naprawdę szokująca jest reakcja czytelników „Rzeczpospolitej” na ten tekst. Najbardziej rekomendowane wpisy są jakby żywcem wyjęte z michnikowej propagandy. Jeden z komentatorów zażądał nawet „ODPOWIEDZI na pytanie: JAK ROBIĆ KAPITALIZM.. BEZ KAPITAŁU?”, bo „bez odpowiedzi na to pytanie nie można stawiać zarzutu, że było w owych czasach, tak jak było”. To już nawet nie poziom Michnika, tylko głupiej reklamy jednego z banków („tyle mamy oszczędności ile mamy na koncie”), z udziałem aktora, który chcąc się czuć Europejczykiem, jest gotów negować prawo do myślenia.

Jeśli te komentarze są reprezentatywne dla polskiej inteligencji, to samo użycie słowa "inteligencja" razi swą niestosownością.

  1. Dokąd zmierza amerykańska gospodarka
  2. Polityczna segmentacja internetu
  3. Przyczyny i konsekwencje infoafery
  4. Efekty gospodarcze działalności szpiegowskiej NSA
  5. Podstęp Putina

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 295 z 518

  • 290
  • 291
  • 292
  • 293
  • 294
  • 295
  • 296
  • 297
  • 298
  • 299

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net