A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Kto to jeszcze pamięta?

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 28 styczeń 2015

Donald Tusk dąży do zaostrzenia sankcji wobec Rosji. A jeszcze nie tak dawno wydawało się, że Tusk i Putin nadają na jednej fali... To jednak najwyraźniej dotyczyło tylko Smoleńska ;-).

Symbolem sukcesu Amerykanów w izolowaniu Rosji są obchody 70-lecia wyzwolenia Oświęcimia.

Ministerstwo obrony Rosji odtajniło wojskowe dokumenty dotyczące walk o Oświęcim: na stronie mil.ru. Ale i tak według antyrosyjskich komentatorów to było "wejście" a nie "wyzwolenie”.

Putin w swoim przemówieniu dotyczącym wydarzeń sprzed 70-ciu lat mówił: „Wszelkie próby zniekształcanie historii oraz tuszowania tych wydarzeń są niedopuszczalne i niemoralne”.

W wersji PAP próby pisania historii na nowo są niedopuszczalne i niemoralne, to próby ukrycia własnej hańby. W pierwszej chwili niestety przywodzi to na myśl oskarżenia Żydów pod adresem Polski i „polskie obozy śmierci”. Dwuznaczne pozostają także cytowane słowa: "nierzadko kryje się chęć ukrycia własnej hańby, hańby małoduszności, hipokryzji i zdrady, usprawiedliwianie bezpośredniego lub pośredniego milczącego współdziałania z nazistami". Chociaż z dalszej relacji wynika jasno, że Putinowi chodziło o UPA i współpracę Ukraińców z SS. Zdaniem Putina można znaleźć wspólny mianownik tragedii II Wojny Światowej i obecnego konfliktu na Ukrainie: "Wszyscy wiemy, jak niebezpieczne i destrukcyjne są podwójne standardy, obojętność na losy innego człowieka i lekceważenie tego, co stanowi o obecnej tragedii we wschodniej Ukrainie".

Cyber-bezpieczeństwo to jednak poważna sprawa

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 02 styczeń 2017

FBI opublikowało raport opisujący ataki "ruskich hakerów" które stały się pretekstem do wydalenia rosyjskich dyplomatów. Jednak raport ten nie zawiera żadnych dowodów na to, że to Rosjanie dokonali kradzieży danych. Nie ma nawet opisu mechanizmu włamania – poza kilkoma schemacikami i ogólnymi stwierdzeniami, że chodziło o spear phishing – czyli fałszywe strony wyłudzające dane. Oczywiście nie chodzi w tym wypadku o kradzione dane, ale dane ułatwiające włamanie na serwery. Duża część „raportu” to poradnik – jak uniknąć tego typu ataków.

Rosjanie też nie potraktowali dowcipów odchodzącego Prezydenta USA zbyt poważnie. Prezydent Putin powiedział, że nie będzie żadnych retorsji. W tej samej konwencji zareagował Prezydent-elekt Donald Trump – zapewniając, że jego zdaniem Putin to fajny gość („very smart”) - co stało się momentalnie hitem internetu.

Może zamiast się wygłupiać, prezydent Obama zafundowałby amerykańskim urzędnikom i politykom tłumaczenie reklam mBanku z cyklu „nie rób tego w sieci”?

Ciąg dalszy tej hecy z hakerami miał miejsce w stanie Vermint – gdzie według Rosjanie zaatakowali amerykańską sieć elektryczną. Gubernator stanu mówił: "Mieszkańcy Vermont i wszyscy Amerykanie powinni być zaalarmowani i oburzeni, że jeden z największych światowych zbirów, (prezydent Rosji) Władimir Putin, próbuje zhakować naszą sieć elektryczną, która pomaga w utrzymaniu jakości życia, gospodarki, służby zdrowia i bezpieczeństwa". Niedługo potem Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA zaprzeczył doniesieniom WP. Ale kto by się tym przejmował – przecież to oni są od prawdy, a ich przeciwnicy to post-prawda. 

Podglądanie z kosmosu coraz dokładniejsze

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 31 sierpień 2014

Prywatna firma Digital Globe dysponuje technologią robienia z kosmosu bardzo dokładnych zdjęć Ziemi. Opublikowane przez nią próbki szokują swą ostrością. A nie jest to kres możliwości firmy, tylko przepisy w USA nie pozwalają na publikowanie bardziej szczegółowych zdjęć. Digital Globe będzie sprzedawać woje zdjęcia Ziemii. Z pewnością kupców nie braknie. Zastosowań komercyjnych takich zdjęć może być bardzo wiele. Już w tej chwili mogą pomóc w rozwoju logistyki i geomatyki (w tym systemów GIS). Oczywiście rodzi to także problemy związane z ochroną prywatności. Także zastosowań w świecie przestępczym takich zdjęć może być bez liku. Dla przykładu porównanie kolejnych zdjęć bogatej dzielnicy może pomóc w wytypowaniu nieruchomości, które stoją puste (cel rabunku).

Czy powstanie polska brygada walcząca na Ukrainie?

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 24 styczeń 2015

Little Trees Air Freshener - American FlagWojna domowa ma tą zaletę, że każdy walczy po jedynie słusznej stronie. Tak było niegdyś w Hiszpanii, tak jest i teraz na Ukrainie. Wówczas na pomoc Hiszpanom pospieszyli ochotnicy z całego świata. Teraz także ochotników nie brakuje – przynajmniej w Polsce. Na przykład Zbigniew Bujak, który uważa, że byłoby fantastycznie, gdyby polscy żołnierze walczyli w Donbasie. Na pewno dołączą ochoczo inni podżegacze wojenni. Kariera ministra Sikorskiego, zwanego Radkiem pokazuje, że zamiana pióra na karabin i strzelanie do „ruskich” może się opłacać. A jaka satysfakcja!

Powstanie więc polskiej brygady ochotniczej jest rzeczą zupełnie naturalną. Niezależnie od oceny konfliktu na Ukrainie wsparcie ochotników będzie czynem patriotycznym. Można bowiem liczyć na to, że każda „bohaterska” śmierć na wschodzie Ukrainy zmniejszy ilość idiotyzmów wygłaszanych w Polsce. Polska brygada mogłaby więc nosić nazwę „Brygady Darwina”.

Najnowszym przykładem działalności „darwinistów” jest informacja, że Rosjanie użyli w Doniecku broni chemicznej. Po nieudanej akcji z bronią jądrową (zakończyła się dymisją ukraińskiego ministra, który to wymyślił), pojawienie się „broni chemicznej” było tylko kwestią czasu.

Pierwsi byli separatyści, którzy oskarżyli wojska rządowe o użycie „chemicznej amunicji”. Jednak informacja ITAR-TASS na ten temat ze zrozumiałych względów nie zdobyła popularności w Polsce. Później w raporcie misji OBWE, mającej nadzorować „rozejm” na Ukrainie znalazł się akapit: "Ukraiński żołnierz w szpitalu w Konstantinovka kontrolowanym przez rząd (56 km na północ od Doniecka) powiedział SMM, że był leczony z powodu obrażeń odniesionych na lotnisku w Doniecku w dniu 19 stycznia. Powiedział, że w sumie 80 ukraińskich żołnierzy odniosło te same obrażenia, przejawiające się w niekontrolowanych skurczach mięśni, wymiotach, trudności w oddychaniu. Powiedział, że niektórzy z nich, tracili przytomność. Powiedział też, że jedenastu żołnierzy zostało przeniesionych do szpitala w Dniepropietrowsku". Portal wpolityce.pl zrobił z tego "niusa" zatytułowanego "Rosyjscy terroryści użyli broni chemicznej przeciwko obrońcom donieckiego lotniska? Takie informacje podaje OBWE", w którym napisano: "Także dziś świat obiegła informacja, podana przez świadka, a zawarta w raporcie OBWE, że prawdopodobnie rosyjscy terroryści użyli 19 stycznia broni chemicznej przeciwko obrońcom donieckiego lotniska. Raport OBWE stwierdza, że do szpitala w Konstantynówce, kontrolowanej przez rząd ukraiński przywieziono z Doniecka 80 żołnierzy mających takie same objawy zatrucia – niekontrolowane drgawki ciała, wymioty i trudności z oddychaniem. Stan 11 żołnierzy okazał się tak ciężki, że przetransportowano ich do szpitala w Dniepropietrowsku."
Taka sensacja nie mogła przejść bez echa. Rzucili się na nią blogerzy, którzy jak widać mają większą skłonność do pisania, niż do myślenia: Rosjanie zdobyli lotnisko w Doniecku „dzięki zastosowaniu gazów bojowych, co potwierdziło OBWE".

Czyż zmniejszenie ilości takiej propagandy nie zadziałałoby odświeżająco? Dalejże – do broni rodacy!

Niestety „Brygada Darwina” nie może liczyć na wsparcie rządu. Premierzyca Znana z Prawdomówności zupełnie neutralne stanowisko Andrzeja Dudy w sprawie militarnego zaangażowania zinterpretowała następująco: słyszałam od kandydata PiS na prezydenta, który powiedział, że powinniśmy wysłać żołnierzy na Ukrainę. I to jest przerażające, bo jeśli priorytetem w programie wyborczym przyszłego prezydenta jest taka deklaracja, to ja mogę odpowiedzieć tylko jedno: PiS zawsze ciągnęło do wojny, a Platforma chciała pokoju.

Ta informacja z jednej strony brzmi optymistycznie: widać wyczulona na słupki sondaży „Platforma” uznała, że zaangażowanie militarne w „wojnę z Putinem” nie jest wśród Polaków popularne. Z drugiej strony to smutnie – bo niestety nie uda się upiec dwóch pieczeni przy jednym ogniu i stworzenie brygady złożonej z wszystkich członków PO nie jest realne :-(.

Przestrzeń publiczna jest dla władzy

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 06 listopad 2014

Grzegorz Braun raczył niegdyś powiedzieć publicznie, co wie na temat współpracy niejakiego profesora Miodka z SB. Ponieważ Miodek był „nasz” - czyli władzy (nawet w telewizji bywał często), władza stanęła w jego obronie, skazując Brauna na wysokie kary. Bynajmniej nie dlatego, że mówił nieprawdę (w to sąd nie wnikał), ale że mówił....

No i po wielu perypetiach Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że mówić mu wolno. Straszne. I co teraz zrobi nasza władzuchna? Ano nic – jak będzie trzeba, to jeszcze raz mu dowali. To on w końcu traci czas i nerwy. A większość ludzi machnie ręką – bo i co z tego, że w Polsce nie ma wolności słowa? W domu można sobie mówić co się chce (jeszcze).

Grzegorz Braun ma jeszcze inny ciekawy proces – o pobicie 6-ciu policjantów (on sam i własnoręcznie tego dokonał i nawet mu okulary z nosa nie spadły). Tu jednak jest pewnie bez szans, bo nawet jeśli jakaś „przypadkowa” kamera to nagrała, to jest to kamera waadzy.

Dziwnym trafem podobne zdarzenie z udziałem posła Wiplera (dwoje pobitych policjantów przez podchmielonego posła) zostało nie tylko nagrane, ale i tabloidy uzyskały film. Dziennikarze „dotarli” (tak się u nas nazywa współpracę dziennikarzy ze strażnikami przestrzeni publicznej) do nagrań, które potwierdzają wersję wydarzeń przedstawioną przez posła. Aczkolwiek na poniższym zdjęciu widać wyraźnie, że opór władzy stawia (położył się umyślnie, żeby policjant musiał się schylać):

Skoro przestrzeń publiczna należy do waadzy, to nie ma się co dziwić, że chce ją urządzić po swojemu. Dlatego reklama "dość olewania" jest zbyt wulgarna, dosłowna etc... A olewający i opluwający są jak najbardziej na miejscu....

  1. Naiwny optymizm?
  2. Nowa klasa średnia?
  3. Cyberprzestępcy chcieli okraść polskie banki
  4. Kolejny akt upadku polskiej branży stoczniowej
  5. Jedz jabłka - na złość Ruskim

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 293 z 518

  • 288
  • 289
  • 290
  • 291
  • 292
  • 293
  • 294
  • 295
  • 296
  • 297

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net