- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Jednym z argumentów za korzystaniem z chmury obliczeniowej jest możliwość obniżenia kosztów. Usługę taką oferuje między Amazon. Opłaty są jednak liczone zależnie od ruchu. Trzeba więc uważać, aby nie narazić się na ataki DdoS (duży ruch mający na celu „zatkanie” dostępu do serwera). Przekonali się o tym właściciele witryny GreatFire.org, walczącej z cenzurą w Chinach: 19 lutego została zablokowana przez atak DDOS, przeprowadzony za pomocą dziesiątek komputerów. W ciągu godziny odnotowano łącznie ponad 2,6 miliarda prób odwiedzin witryny, co mogło skończyć się tylko w jeden sposób - jej całkowitym paraliżem.
Ten ruch wygenerował koszty rzędu kilkudziesięciu tysięcy dolarów.
Ustalono właśnie, że do tego ataku został wykorzystany chińską infrastrukturę ochrony (także cenzorskiej) „Great Firewall”. Korzystający z tej infrastruktury system nazwany przez naukowców 'Great Cannon' (Wielki Kanion). Skoro cały ruch przechodzi przez „Wielką Zaporę” (Great Firewall), to można stosunkowo łatwo wykorzystać go do ataku typu man-in-the-middle (człowiek w środku). Zazwyczaj celem takiego ataku jest podsłuchiwanie komunikacji. Jednak można go także użyć do zwielokrotnienia ruchu. I tak było właśnie w tym wypadku.
Czytaj więcej: Korzystasz z chmury, to uważaj z kim zadzierasz....
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Jak wiadomo, lepsze jest wrogiem dobrego. Często to co miało być lepsze okazuje się tylko inne. Dlatego to, co działa przyzwoicie lepiej doskonalić, niż zmieniać. Dlatego zdziwienie może budzić próba reformy rynku pracy w Niemczech. U naszych zachodnich sąsiadów nie funkcjonuje na razie coś takiego, jak jednolita stawka minimalna za pracę. Natomiast wypracowane metody dochodzenia do konsensusu sprawiają, że do rzadkości należą tam protesty robotnicze. Ale to się zmieni. Od 1 stycznia 2015 roku zostanie wprowadzona jednolita płaca minimalna w wysokości 8,5 euro za godzinę (ma . Argumenty za tą zmianą są mocne. Mieszkańcy najpotężniejszego gospodarczo kraju w Europie, przy bardzo niskim bezrobociu często muszą dorabiać do pensji. Dotyczy to ponad 2,5 mln Niemców. W mediach trwa ożywiona dyskusja na ten temat. Związki zawodowe chcą, aby nie było żadnych wyjątków – a więc taka stawka miałaby obowiązywać także pracowników sezonowych (w tym Polaków wyjeżdżających do pracy na zachód).
Przeciwnicy tych zmian także mają swoje racje. W tej chwili 1/8 niemieckiej gospodarki stanowi szara strefa. Istnieje obawa, że po zmianach może nastąpić jej znaczący wzrost i „uczciwi” pracodawcy mogą wyjść na głupka.
W Polsce nie obowiązuje minimalna stawka godzinowa, ale minimalna pensja miesięczna - na cały etat (rząd rozważa wprowadzenie stawki godzinowej). Po przeliczeniu wychodzi nominalnie od 3 do 4 razy mniej niż w Niemczech. Ale i tak nie jest u nas najgorzej. Najniższe pobory w UE mają Bułgarzy i Rumuni.
- Szczegóły
- Kategoria: Wybór Ukrainy
Ukraiński premier deklaruje szybkie podpisanie porozumienia UE oraz zgodę na warunki MFW. W tym wypadku przysłowie „co nagle to po diable” jest jednak bardzo trafne. Choćby dlatego, że umowa z MFW ma pewne cechy cyrografu.
Człowiekowi w tarapatach często wydaje się, że sprawy mają się gorzej, niż widać to z boku. Zwłaszcza, gdy utwierdzają go w tym przekonaniu ci, którzy usiłują coś ugrać. Ukraińska gospodarka nie jest w sytuacji tragicznej. Zadłużenie wewnętrzne można ustabilizować dzięki inflacji, a wierzyciele zagraniczni zaczekają – nikt się nie odważy otwarcie dawać amunicji Putinowi.
Chwilowa słabość może być bronią. Niestety Arsenij Jaceniuk robi wrażenie tak samo zagubionego „dziecka we mgle”, jak Tadeusz Mazowiecki 25 lat temu :-(.
Co dalej? Europa deklaruje pomoc Ukrainie. Ten kraj dostanie OBIETNICĘ 11 mld euro. Pod warunkiem dokonania „bolesnych reform”. MFW wyłoży resztę (ok. $25mld).
Aby zrozumieć niebezpieczeństwo i perfidie „pomocy” jaką dostanie Ukraina, należy zadać pytanie o rolę tych pieniędzy.
- Szczegóły
- Kategoria: Wybór Ukrainy
W Przemyślu grupa studentów z Ukrainy zademonstrowała swój patriotyzm odwołując się do tradycji UPA. Wywołało to naturalne wzburzenie wśród wielu Polaków, którzy pamiętają okropności czasów, gdy naszych przodków „piłami rżnęli”. Do Przemyśla i Rzeszowa zjechały się grupy narodowców, którzy podsycają to oburzenie demonstracjami. Studenci przeprosili za swe zachowanie i zgłosili się do prokuratury. Obawiają się o swoje życie. Przywódcy demonstracji podkreślają, że im chodzi o sprzeciw ideologii, a nie podżeganie do odwetu. Może to i prawda. Ale czy są pewni reakcji wszystkich, których podburzają?
Czy ktokolwiek zastanawia się, skąd studentom przyszedł do głowy taki głupi pomysł?
Czytaj więcej: Polityka historyczna a stosunki polsko-ukraińskie
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Wielka Brytania zainicjowała projekt archiwizacji anglojęzycznych stron internetowych. Pretekstem do jego podjęcia jest chęć ocalenia 'narodowej pamięci elektronicznej': Średni czas "życia" strony internetowej to 75 dni. Zmieniają się strony internetowe, część ich zawartości jest usuwana. Jeżeli nie będziemy gromadzić zasobów sieci, utracimy ważne źródło informacji pozwalające zrozumieć XXI wiek.
Podobny projekt został uruchomiony wiele lat temu przez Amerykanów: http://archive.org
Poza przytoczonymi zaletami warto w tym miejscu zwrócić uwagę na problem innej natury: odpowiedzialności za słowo. Czy aby na pewno chcielibyśmy, by wszystko co publicznie powiemy, miało żywot wieczny? Wygląda na to, że będziemy musieli się z taką sytuacją pogodzić.